Spadek liczby uczniów
Od kilku lat system oświaty notuje spadek liczby uczniów powiązany ze zmniejszaniem się populacji dzieci i młodzieży w wieku szkolnym. Dotyczy to prawie wszystkich rodzajów szkół. W roku szkolnym 2007/2008 liczba szkół podstawowych wynosiła 14,3 tys. i w stosunku do roku poprzedniego wykazała spadek o 1,2%. Liczba dzieci w tym okresie to 2,4 mln uczniów, podczas gdy w gimnazjach kształciło się wtedy 1,5 mln młodzieży. W tym samym roku szkolnym 20% młodzieży udało się do zasadniczych szkół zawodowych, 32% uczniów wybrało technika, 43% udało się do liceów, a tylko 5% wybrało licea profilowane. W obecnym okresie wyposażenie szkół poprawia się o dodatkowy lub nowy sprzęt komputerowy, dzięki któremu uczniowie mogą poznawać komputer i Internet i jego nie tylko rozrywkowe zastosowanie.
Jeśli chodzi o kwalifikacje polskich nauczycieli, to w roku szkolnym 2007/2008 ponad 37% z nich stanowili nauczyciele dyplomowani, około 39% posiadało stopień nauczyciela mianowanego, 17% stanowili nauczyciele kontaktowi, a 5,5% stażyści. W Polsce od połowy lat osiemdziesiątych obserwowany jest niż demograficzny. Obecny przyrost naturalny w naszym kraju wynosi -0,03%, a oznacza to, że więcej uczniów będzie szkoły opuszczać, niż rozpoczynać naukę. To również może być przyczyną zmniejszania liczby godzin dydaktycznych, a co za tym idzie zmniejszaniem liczby nauczycieli. To znów prosi się o nowelizację ustawy o systemie oświaty.