Naukowcy bez wiedzy
Niedziela, marzec 1st, 2009To smutne, że głupcy są tacy pewni siebie, a ludzie rozsądni tacy pełni wątpliwości.
Bertrand Russel
Pomimo, że żyjemy już w XXI wieku, niektóre dziedziny wiedzy wciąż są mało znane, co powoduje wiele nieporozumień w codziennym życiu. Co ciekawe, to najczęściej tzw. ludzie nauki, wypowiadają się na tematy, których nie znają, roszcząc sobie prawo do decydowania co jest a co nie jest wiedzą.
PrzykÅ‚adem tego, jest wystosowany 25 lutego 2009 roku “list otwarty“, skierowany do pani minister edukacji narodowej Jolanty Fedak, w zwiÄ…zku z umieszczeniem na liÅ›cie zawodów przez podlegÅ‚e ministerstwu urzÄ™dy pracy takich profesji jak bioenergoterapeuta, radiesteta czy astrolog. Z listu dowiadujemy siÄ™ głównie jak bardzo małą wiedzÄ™ w zakresie wymienionych dziedzin majÄ… polscy naukowcy. Trudno wiÄ™c dziwić siÄ™ ich absurdalnemu postulatowi. Od dawna wiadomo, że boimy siÄ™ przede wszystkim tego, czego nie znamy.
Wypada jedynie wyrazić ubolewanie, że ludzie nauki, przynajmniej za takich siÄ™ podajÄ… autorzy listu, zamiast uzupeÅ‚nić swojÄ… brakujÄ…cÄ… wiedzÄ™, choćby zapisujÄ…c siÄ™ na kurs astrologii, czy bioenergoterapii, obrażajÄ… ludzi wykonujÄ…cych te zawody, okreÅ›lajÄ…c mianem “zabobonu” i insynuujÄ…c, że astrolog wykonywać miaÅ‚by “szkodliwe praktyki lecznicze”. OczywiÅ›cie w opisie zawodu astrologa na temat jakichkolwiek zabiegów leczniczych nie ma ani sÅ‚owa. TrudnoÅ›ci ze zrozumieniem prostego tekstu przez naukowca mogÄ… dziwić, jednak jeden z inicjatorów protestu, posÅ‚ugujÄ…cy siÄ™ tytuÅ‚em profesora ma także problemy z odpowiedziÄ… na proste pytania dziennikarki radia TOK FM - kto nie wierzy, niech przesÅ‚ucha udzielonego przez pana profesora tuż po publikacji protestu wywiadu (nic dziwnego, że po takim “popisie” sznowni naukowcy nie umieÅ›cili linka do tego wywiadu na stronie protestu, wÅ›ród innych radiowych i prasowych publikacji).
Problem leży tu jednak głębiej niż by się wydawało. Problemem jest system edukacji, który powoduje, że tytuły profesorów i doktorów otrzymują ludzie bez podstawowej wiedzy, choćby z astrologii czy radiestezji. Tematy te są zupełnie pomijane w procesie edukacji, a jeśli już znajdują się w podręcznikach to najczęściej w formie humorystycznej a w najlepszym wypadku jako ciekawostka.
Tak wiÄ™c dopóki to podejÅ›cie siÄ™ nie zmieni, dopóki nie zreformujemy systemu edukacji, dopóty z takimi dziwacznymi “protestami” i listami bÄ™dziemy mieli do czynienia.